od 3 km trzeba kombinować poboczem między kałużami (co raz przejeżdżają ciężarówki);
krajobraz industrialny - zaplecze elektrociepłowni (no pięknie nie jest),
między 4 a 5 kilometrem fetor z oczyszczalni ścieków;
potem jest już lepiej - można biec po wale przeciwpowodziowym (niezbyt równo, ale po trawie, trochę "okoliczności przyrody");
od 9 km po betonowej drodze znów ciężarówki i tumany pyłu, potem wioska (uwaga na psy!)
i asfalt do końca (można wałem ale trawa była tam dziś do ramion :)
a potem spowrotem w odwrotnej kolejności. Przy sprzyjającej pogodzie w drodze powrotnej ładnie widać zachód słońca nad EC Siekierki - to największy plus.
Write comment
-
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
(0 Ratings)